Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Blog kategorie
TAGI
Odwiedź Lisi instagram

 

 

OSTATNIO NA BLOGU
PAN LIS JEDZIE DO STOLICY, CZYLI JAK NIE PRZYGOTOWYWAĆ SIĘ DO TARGÓW 22

 cześć

 

Na początku przyznam Wam, że pisanie bloga to nie jest dla mnie bułka z masłem. Długo ćwiczyłam nie-rozpisywanie się gdy tworzyłam posty na fejsbuka. A potem jeszcze mocniejsze nie-rozpisywanie się gdy zaczęłam używać Instagrama. Kiedy już posiadłam tę umiejętność, pojawił się ten blog i nagle wszystko stanęło na głowie. Jestem tym trochę przerażona. Dlatego zanim usiadłam do napisania drugiego posta wysprzątałam całą pracownię, zaczęłam czesać psa, usunęłam niepotrzebne skróty na pulpicie i nawet przeczytałam kilka newsletterów. Pies już był prawie łysy, a ja zabierałam się do lektury folderu ze spamem, kiedy przyszło opamiętanie. Powiedziałam sobie "Stara, ogarnij się! To przecież tak jakby trzy posty na fejsika zamiast jednego. Dasz radę." No to daję.

Zatem dzisiaj chciałam Wam napisać o tym, jak nie przygotowywać się do targów.

Pierwszy raz postanowiłam wziąć udział w targach designu, wybrałam Targi Rzeczy Ładnych w Warszawie. Zaczęło się bardzo rozsądnie i profesjonalnie. Na długo przed targami zaczęłam szkicować pomysły na aranżację mojego stoiska. Wybrałam się na poważne zakupy do castoramy. Byłam profesjonalna i wspaniała.
I nagle. Nagle okazało się, że targi są za parę dni!

stoisko targowe Pana Lisa szkice

fot. Kasia Lisiak


Tymczasem w mojej kamienicy rozpoczął się remont. Od samego rana Panowie robotnicy zrzucali gruz z dachu. Nie spodziewałam się, że gruz może tak głośno spadać. Któregoś dnia gruz obudził mnie chyba o 6:00 rano. W samej piżamie, z wielkim kołtunem na głowie i bitch facem (wierzcie mi, nie musiałam się starać) rozchyliłam zasłony i wyjrzałam przez okno. Tam spotkałam się oko w oko z Panem, który stał metr ode mnie i "borował" nasz balkon. Po krótkim pojedynku na spojrzenia wzięłam psa pod pachę i w podskokach przystąpiłam do ewakuacji.
Przygotowania do targów stanęły w miejscu. 
Kiedy wróciłam do pracowni, na balkonie pojawiały się już tylko sporadyczne fajerwerki na moją cześć [dzięki].
 

Fajerwerki na balkonie na moją cześć

fot. Kasia Lisiak


Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że był to zaledwie początek serii niefortunnych zdarzeń.
Najpierw zaskoczył mnie pojemnik z wodą do żelazka. Okazał się dziurawy i woda zalała cały stół z moimi proporczykami (jeśli nie wiesz jak wyglądają proporczyki, zapraszam tutaj). 

Wraz ze zbliżającą się datą targów, akcja nabierała tempa. 
Wszystkie sprzęty w pracowni poczuły chyba presję. Pierwszy wymiękł brzeszczot, którym mój Kochany Chłopak piłował mi listwy do proporczyków. Brzeszczot, który zawsze był w pełni sił, piękny i błyszczący, po prostu wziął i pękł. Dobrze, że mamy sąsiada, a sąsiad brzeszczoty [dzięki!].

złamany brzeszczot

fot. Paweł


Tuż za brzeszczotem ześwirowała maszyna do szycia. Zaczęła pętlić i wciągać nici.

To był moment kiedy pierwszy raz zaczęłam zastanawiać się, czy przypadkiem nie jestem na planie filmu. I nie było to "Szybcy i wściekli", tylko coś bardziej z Jasiem Fasolą.

Jaś Fasola Nadciąga totalny kataklizm

źródło: filmweb.pl


A potem zdarzyło się to.
Wchodzę do mojego małego magazynu, w którym trzymam kartony, koperty, wykroje itd. I jest tam jakoś ciemniej niż zwykle. Tak czarno jakby. Czarne kartony, czarne koperty i czarne wykroje. Czarne ściany i czarna podłoga. Nie mogłam zrozumieć o co chodzi.
I wtedy dojrzałam czarniejszą niż reszta kratkę wentylacyjną. Była cała w sadzy.
Wszędzie była sadza.
Sadza z komina.
Z komina na dachu.
Na dachu, który był remontowany.
Zaczęłam biegać w tę i we w tę. Gromko pokrzykując "o Bożenko!". Do siebie. Do psa. Znowu do siebie. 
Kiedy zjawił się mój chłopak jakoś udało nam się zapanować nad tym chaosem.

Sytuacja się unormowała.
Chwilowo.

Na wspólny wyjazd na targi umówiliśmy się ze znajomymi. Zaplanowaliśmy, że będzie to szybki dojazd do Warszawy i jeszcze szybsze rozłożenie stoiska. Żadne tam dodatkowe marginesy czasowe dla mięczaków. 
Pierwszy niepokój przyszedł kiedy kolega kierowca utknął na prawie godzinę gdzieś w centrum Wrocławia. Nie mógł do nas dojechać i wyjazd zaczął się opóźniać. Kiedy nareszcie udało mu się dotrzeć, odetchnęliśmy z ulgą. Wszystko wróciło do normy. Tak jakby.
Zaczęliśmy pakować nasze rzeczy do auta - jak na zawołanie pojawił się deszcz. Ok, nic się nie stało, damy radę.
Pakowaliśmy, upychaliśmy i nagle stało się jasne, że nasze rzeczy do auta się jednak nie mieszczą. Po różnego rodzaju akrobacjach, przerzutach i przetasowaniach, udało się wszystko szczęśliwie upchnąć i byliśmy gotowi do drogi ❤. Silnik wesoło zamruczał i ...
Wtem! Spłynął na nas niesamowity blask. Fuzja głębokich błękitów i soczystych czerwieni. Przepiękna gra świateł na mokrych chodnikach i kocich łbach uliczki. Z godnością królowej podjechała do nas na kogucie ...
policyjna suka. Bo tam był, jak się okazało, zakaz postoju.

Wtedy na poważnie zaczęłam się rozglądać czy zza winkla nie wyłania się Rowan Atkinson.
Wiecie, podchodzi, klepie po plecach i mówi: 

 

"Świetne, świetne. Spoko scenariusz! 

Naprawdę żałuję, że przegapiłem casting."

 

Jaś Fasola Nadciąga totalny kataklizm

źródło: filmweb.pl

 

Policja prawdopodobnie sprawdzała historię rodu kierowcy trzy pokolenia wstecz, dzwoniła na parafię i do wychowawczyni z podstawówki. Myślałam, że nigdy stamtąd nie ruszymy. A jednak! Udało nam się dotrzeć do Warszawy. I nawet rzutem na taśmę rozstawiliśmy bazę pod nasz kramik. Bang!

Targi Rzeczy Ładnych stoisko Pan Lis

fot. Paweł


A jak było na targach? O tym w następnym poście :-)

 

 

cześć

 

 

Komentarze do wpisu (22)

8 grudnia 2015

Kasia, masz potencjał, wpis poziom najwyższy i to budowanie napięcia:) buziak!

8 grudnia 2015

Zaczytana po pachy

8 grudnia 2015

Panie Lisie. Bozia Ci talentu do pisania nie poskąpiła. Tyle miałaś problemów, a ja czytając pękałam ze śmiechu. Liczę na wybaczenie. Pisz częściej.Świetne!

8 grudnia 2015

dziękuję Wam najserdeczniej, kłaniam się w pas :-) Kasia

9 grudnia 2015

Kasiu ryczałam ze śmiechu,chociaż wiem,że wtedy nie było się z czego śmiać;-), czekam na kolejny post.

13 grudnia 2015

Nie było, ale przyznam szczerze, że sama się śmiałam. Nie była to wprawdzie karuzela śmiechu, ale to wszystko było tak absurdalne, że aż śmieszne. uściski :-)

15 grudnia 2015

Cudowny wpis! Od teraz będziesz miała dodatkowy, wspaniały sposób jak przetrwać wszelkie katastrofy: superr, ale będzie ciekawy, trzymający w napięciu i wzbudzający emocje wpis na blog! ;-) Życie tworzy najlepsze scenariusze, trzeba je tylko dostrzegać i umieć potem opisać!

17 grudnia 2015

Łał! A ja myślałam, że blogi są nudne O_O SUPER EXTRA BAJER ITD Może i ja zaczne pisać jak można tak fajnie... ;) Pozdrowionka i drapanko pod łapką dla Pana Psa :*

5 stycznia 2016

Bardzo dziękuję za miłe słowa ❤

5 stycznia 2016

Zacznij! Ja też cały czas jestem na początku :-) Ściskam ❤

21 sierpnia 2016

Panie Lisie, Wpadłam zupełnie przypadkiem a zostałam dłużej niż zamierzałam. Powody następujące: fajny tytuł, Pan Pies, super zdjęcia, świetna historia. Pisz i twórz dalej. Powodzenia.

7 stycznia 2017

http://dutasterideavodartonline.org/ - dutasterideavodartonline.org.ankor online-purchaselevitra.net.ankor http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/

7 stycznia 2017

http://dutasterideavodartonline.org/ - dutasterideavodartonline.org.ankor online-purchaselevitra.net.ankor http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/

7 stycznia 2017

http://dutasterideavodartonline.org/ - dutasterideavodartonline.org.ankor online-purchaselevitra.net.ankor http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/

8 stycznia 2017

http://dutasterideavodartonline.org/ - dutasterideavodartonline.org.ankor online-purchaselevitra.net.ankor http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/

8 stycznia 2017

http://dutasterideavodartonline.org/ - dutasterideavodartonline.org.ankor online-purchaselevitra.net.ankor http://20mg-cheapest-pricelevitra.net/

12 lipca 2017

http://100mg-viagracanada.com/ - 100mg-viagracanada.com.ankor sertralinezoloftonline.com.ankor http://20mg-tadalafil-lowest-price.com/

12 lipca 2017

http://100mg-viagracanada.com/ - 100mg-viagracanada.com.ankor sertralinezoloftonline.com.ankor http://20mg-tadalafil-lowest-price.com/

12 lipca 2017

http://100mg-viagracanada.com/ - 100mg-viagracanada.com.ankor sertralinezoloftonline.com.ankor http://20mg-tadalafil-lowest-price.com/

12 lipca 2017

http://100mg-viagracanada.com/ - 100mg-viagracanada.com.ankor sertralinezoloftonline.com.ankor http://20mg-tadalafil-lowest-price.com/

12 lipca 2017

http://100mg-viagracanada.com/ - 100mg-viagracanada.com.ankor sertralinezoloftonline.com.ankor http://20mg-tadalafil-lowest-price.com/

12 lipca 2017

http://100mg-viagracanada.com/ - 100mg-viagracanada.com.ankor sertralinezoloftonline.com.ankor http://20mg-tadalafil-lowest-price.com/

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl