Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Blog kategorie
TAGI
Odwiedź Lisi instagram

 

 

OSTATNIO NA BLOGU
PAN LIS W WARSZAWIE, CZYLI TARGI RZECZY ŁADNYCH 6

cześć

 

Mam nadzieję, że przeczytaliście już pierwszą część tej historii. Jeśli nie, serdecznie zapraszam do lektury :-).


A tak wyglądał mój początek Targów Rzeczy Ładnych:


"To dla mnie pierwsze tego typu targi i pierwszy bezpośredni kontakt z moim własnym, osobistym klientem. Powiem Wam szczerze, że przez pierwszą godzinę byłam bardzo zawstydzona nową sytuacją. Na szczęście wzięłam się w garść i postanowiłam przekuć niepewność w zwycięstwo.

Zastosowałam gest wszystkich ludzi sukcesu, czyli RĘCE W PIRAMIDKĘ."

Rekin biznesu ręce w piramidkę Pan Lis

fot. Paweł


Potem było już tylko łatwiej.
Przede wszystkim mieliśmy super towarzystwo. Nasza sąsiadka, Paula Dudek okazała się extra dziewczyną. Sprzedawała głównie prace w duchu marynistycznym, ale jej portfolio jest o wiele szersze. Tutaj możecie obejrzeć Jej prace. Paula była wyśmienitą sąsiadką:

Pan Lis i Paula Dudek

po lewej: Pan Lis,   po prawej: Paula Dudek


Udało mi się też poznać wiele osób, których prace dotychczas podziwiałam jedynie w Internecie. M.in. wspaniałą Paulinę Derecką, która wraz z Renatą Motyką prowadzi Paprotnik Studio. Kasię z plakatowej firmy o boskiej nazwie wall-being. Dagmarę, której kubek posiada co drugi Polak - For.Rest . Natalię z NOBOBOBO, która własnymi ręcami tworzy takie piękne, drewniane skrzynie. Cudowną, przemiłą Gosię z LAS I NIEBO.
Super dziewczyny, które często pracują dniem i nocą na swój sukces, którym się chce. Bo to na ogół właśnie kreatywne, pracowite i dziarskie babki stoją za tymi niewielkimi, ale znanymi polskimi markami. Zaszczytem było Was poznać.
Brawo i piąteczka od Pana Lisa :-) 

Natomiast niektórych poznałam w mniej zaawansowany sposób. Platonicznie jakby.
Na przykład Bartka Kosowskiego, którego prace wielbię od lat (stałam przez 10 min. przy Jego stoisku udając klientkę i wstydziłam się odezwać).
Kwiaciarnię Kwiaty i Miut (po 5 minutach gapienia się na kwiaty w prawo, w lewo, w prawo, zapytałam czy mogę wziąć pocztówkę).
Ministerstwo Dobrego Mydła, którego karton wspaniałych mydeł mam w domu (nie, nie rozmawialiśmy. Ale stałam obok w kolejce po zapiekankę!) 

Niedaleko naszego stoiska swoje plakaty prezentowała Kasia Bogdańska. Kasię udało mi się poznać i to wcale nie platonicznie ;-) Plakaty miała cudne i przez całe targi czailiśmy się z kupnem jakiegoś, ale nie wiedzieliśmy, który wybrać. Ostatecznie wybór padł na lekko mroczny, ale bardzo przyciągający portret Olbrzymki. Sami zobaczcie: 

Katarzyna Bogdańska Olbrzymka

po lewej: Katarzyna Bogdańska,   po prawej: Olbrzymka


Wracając do mojego, lisiego stoiska.
Ponieważ plakaty i proporczyki sprzedaję tylko przez Internet, moimi klientami są na ogół ludzie młodzi.
Tu było inaczej. Na targach zjawiły się też osoby w wieku moich rodziców i dziadków. Naprawdę wspaniale było ich obserwować. W skupieniu podchodzili do mojego kramiku (w końcu obejście tylu stoisk wymaga nie lada formy). I nagle ich twarze się rozświetlały. Czytali co tam wymodziłam na moich plakatach i zwyczajnie uśmiechali się do siebie. Albo do swojej córki, kolegi, mamy. Czasami do mnie. Pierwszy raz mogłam czegoś takiego doświadczyć i byłam szczerze wzruszona :-)
Najfajniej było gdy jakaś starsza Pani tarmosiła swojego małżonka za rękaw i szeptała:

 

"Władziu, Władziu. Zobacz - jesteś najwspanialszy. To o tobie!" 

 

Szary plakat Jesteś najwspanialszy, prezent dla mężczyzny

Plakat do obejrzenia - tutaj

 

Pierwszy raz miałam też przyjemność podejrzeć na żywo reakcje dzieci. Było to równie niezwykłe doświadczenie. Może nawet jeszcze bardziej niezwykłe. Na przykład, w pewnym momencie podeszła do mojego stoiska rodzina. Mama zagaduje swoje dziecko:

 

-"Synku, zobacz jaki super plakat!" 

-"BRZYDKI." 

Lekko spłoszona mama zerka na mnie porozumiewawczo i nie poddając się:

-"Ale weź, przeczytaj jak tu jest fajnie napisane..." 

-" Ta-to   wy-mio-tu-jesz" 

 

Tato wymiatasz plakat, prezent dla taty

Plakat do obejrzenia - tutaj

 

Serdecznie dziękuję Targom Rzeczy Ładnych za gościnę.
Może pojawi się jeszcze epilog do tej historii. Jeśli chcecie. Chcecie? :-)
A tymczasem zapraszam Was kolejny raz do Warszawy, tym razem na Mustache Yard Sale
Do zobaczenia w Warszawie, trzymajcie kciuki, żebym dotarła w całości ;-)

 

cześć

 

Komentarze do wpisu (6)

14 grudnia 2015

Uśmiałam się, dzieciaki są totalnie szczere i nieprzewidywalne ;) A Twoja skromność i wstydliwość urocze :) Sama lada moment pokażę się światu (znajdzie się coś dla Pana Psa) i już mam tremę. W ciągu kilku lat na swojej tablicy nie napisałam ani jednego posta, a tu przyjdzie mi prowadzić stronę i fanpage. Totalna panika i wizja pisania monologów :) Epilog jak najbardziej wskazany i oczekiwany :) Piąteczka i łapa! Trzymam kciuki za kolejne targi, ale jestem pewna, że w Warszawie będziesz wymiatać :)))

14 grudnia 2015

A czy pisałam już, że w fryzurze z warkoczem wyglądasz obłędnie? :)

22 grudnia 2015

I znów się uśmiałam! :-) Dzięki!

5 stycznia 2016

Aniu, nie stresuj się. Prowadzenie tych wszystkich souszal mediów to sporo pracy ale też super przygoda. Jestem bardzo ciekawa czym będziesz się zajmować? Na kolejnych targach było jeszcze lepiej! :-) Dziękuję za komplement, uściski ❤

5 stycznia 2016

Pan Lis niczym Chwila dla Ciebie ;-D

11 lipca 2016

Hahaha, uśmiałam się :D Kapitalne! Bosko

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl